NCDC Business Race



Mimo niezbyt sprzyjającej aury dzień spędziliśmy na łonie natury. Dziś odbywał się bieg NCDC Business Race, w którym uczestniczył Arturo. 


Razem z Kubusiem byliśmy dzielnymi kibicami, małemu sprawiało to niemałą radochę.


Choć o mały włos nie przegapiliśmy startu tatusia, bo akurat mały rozrabiaka oczekiwał zainteresowania nim. Pewnie pojawi się pytanie jakim cudem można przegapić to jak ktoś uczestniczy w biegu. Bieg był sztafetą w której uczestniczyło czterech zawodników, każdy z nich miał do przebiegnięcia 4 kilometry, niby wydaje się to łatwą sprawą, biegnie czterech, Arturo jest trzeci, a do 3 to każdy głupi policzy. Jednak, gdy w biegu biorą udział, aż cztery drużyny reprezentujące firmę mojego mężulka, wtedy pojawia się problem. Przyznam szczerze, nie wnikałam kto biegnie w której drużynie i przez to całe zamieszanie. Na szczęście dzięki żonie kolegi Artura zdążyłam okrzykami wesprzeć mojego dzielnego biegacza. Później chwyciłam za wózek i z aparatem w dłoni pomknęłam na dalszy odcinek biegu, żeby zrobić pamiątkowe zdjęcie. Udało się, wyszło niczego sobie.


Po ukończeniu biegu zawodnicy otrzymywali pamiątkowe odznaczenie. Każdy z drużyny miał inny kształt. Po złożeniu wszystkich czterech elementów powstawało logo imprezy. Muszę przyznać, że był to bardzo fajny pomysł. Niestety nie udało mi się go uwiecznić na zdjęciu.


Jak to często w przypadku takich imprez bywa, każdy uczestnik otrzymał małe upominki od sponsorów. Mnie najbardziej ucieszyło zaproszenie od Jatomi Fitness, już zarezerwowałam je jako nagrodę dla najlepszego kibica ;) 


Po biegu zorganizowano mały piknik, podczas którego cateringiem zajęła się firma Aveppi. W skład menu wchodziło owsianka, sałatka grecka, sałatka owocowa i kokltajl owocowy, wszystko palce lizać, zniknęło tak szybko, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć.


Super się bawiliśmy. Dzisiejszy dzień jest przykładem na to, że nie tylko w promieniach słońca można spędzić miło czas.
Share on Google Plus

About Pogodnieprzezzycie

Jesteśmy pozytywnie zakręconą rodzinką pogodnie kroczącą przez życie. Blog opisuje nasze perypetie, młodego małżeństwa jako świeżo upieczonych rodziców małego chłopczyka. J.A.K. to właśnie my, to zbitka naszych inicjałów, ale także słowo które jest kluczem, dlatego można tu znaleźć sugestie wynikające z codziennie zdobywanych doświadczeń oraz opinie na wszelakie tematy. Jednak przede wszystkim jest to miejsce gdzie chętni mogą poznać bliżej pogodną rodzinkę i nasze codzienne życie.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze :

  1. Przyjemny dzień - i aktywny! A maluszek slodki, rosnie jak na drozdzach :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń