Sobotni spacer na Wałach Chrobrego



Był weekend i po weekendzie. Znów przeleciał nam między palcami. Sobotę spędziliśmy poza domem. Stwierdziliśmy, że nie będziemy się kisić jak te ogórki w czterech ścianach i trzeba przejść się w tak ładny dzień gdzieś na spacer. Wybraliśmy jedno z naszych ulubionych weekendowych miejsc spacerowych, które jednocześnie wydało nam się najlepsze do tego, żeby można było skryć się przed mocnymi promieniami słońca. Przeszliśmy się alejką, jednocześnie kryjąc się pod bujnymi konarami drzew.


 Po krótkiej przechadzce przycupnęliśmy na ławeczce.


Żeby odsapnąć i popstrykać trochę rodzinnych fotek. 


I co najważniejsze napić się troszkę wody. W takie upalne dni trzeba pamiętać o piciu, bo bardzo łatwo się odwodnić.  


Po chwili odpoczynku podreptaliśmy dalej. Nagle Kubuś zobaczył na horyzoncie coś interesującego, wielkiego rekina znajdującego się przy jednej z restauracji. Radość na jego widok była ogromna. Z zainteresowaniem rwał się do wielkiej rybki. Musiał zajrzeć do jej wielkiej paszczy i dotknąć kłów. Jakże byliśmy zaskoczeni widząc jego reakcję. Szybciej spodziewalibyśmy się, że przestraszy się, a tu taka niespodzianka.



Niestety rodzice musieli przerwać zabawę. Trzeba było wracać do domu na obiad. Jakież było niezadowolenie małego buntownika, że już musimy iść. Całą drogę do auta miał skwaszoną minę. 




A byłabym zapomniała. Coś dla maruderów wg których w Szczecinie nic się nie dzieje. W związku z festiwalem sztucznych ogniów Pyromagic, który odbywał się w weekend zawitało do naszego miasta Radio Zet. Wystawiło swoją kawiarenkę z której odbywały się transmisje na żywo. My nie przepadamy za kawą, w związku z czym nie zajmowaliśmy miłośnikom tego trunku miejsca na kanapach, ale dla niedowiarków uwieczniliśmy na zdjęciu ten klimatycznie zorganizowany namiot zetki. 
Share on Google Plus

About Pogodnieprzezzycie

Jesteśmy pozytywnie zakręconą rodzinką pogodnie kroczącą przez życie. Blog opisuje nasze perypetie, młodego małżeństwa jako świeżo upieczonych rodziców małego chłopczyka. J.A.K. to właśnie my, to zbitka naszych inicjałów, ale także słowo które jest kluczem, dlatego można tu znaleźć sugestie wynikające z codziennie zdobywanych doświadczeń oraz opinie na wszelakie tematy. Jednak przede wszystkim jest to miejsce gdzie chętni mogą poznać bliżej pogodną rodzinkę i nasze codzienne życie.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

5 komentarze :

  1. Koniecznie w taki upal trzeba pić! Ale Ty masz kochana figurkę, mimo ze po maluszku. I fajne szpileczki :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, specjalnie noszę takie ciuchy, żeby nie było widać zaokrąglonego brzuszka, który został mi po ciąży ;) A szpileczki kiedyś nabyłam w Zarze :)

      Usuń
    2. Hihi, specjalnie noszę takie ciuchy, żeby nie było widać zaokrąglonego brzuszka, który został mi po ciąży ;) A szpileczki kiedyś nabyłam w Zarze :)

      Usuń